ODŻYWIANIE

Ogólnie rzecz biorąc, należy bardzo uważać na jedzenie, ponieważ tamtejsze warunki higieniczne, delikatnie mowiąc, są kiepskie a brak wody i wysokie temperatury potęgują to zjawisko. Sklepów jest niewiele, ale za to są bazary, na których można kupić prawie wszystko. Przy zakupach na bazarach trzeba zwracać uwagę na termin przydatności do spożycia produktów. Na jednym z bazarów, kobieta u której kupowaliśmy puszkę koncentratu pomidorowego, nie widziała problemu w tym, że termin przydatności do sporzycia minąl pół roku temu!!! Wszędzie w miastach można kupić Cole i "wymęczone" upałem Snickersy. Z jedzeniem ciepłych posiłkówv jest generalnie kiepsko. Kirgizi to naród pasterzy i koczowników, więc ich kuchnia jest bardzo prosta oparta na: baraninie, chlebie, kumysie, i przetworach mlecznych, które należą zresztą do najlepszych na świecie. O ile spożywanie twarogu, kefiru czy śmietany uważałbym za bezpieczne i pożądane [niestety nie wszyscy Kirgizi mają krowy], to odradzałbym picie kumyzu [sfermentowane kobyle mleko] narodowego napoju Kirgizów, który jest nie do wipicia dla normalnie odżywiającego sie europejczyka. Herbata, również narodowy napój, jest do wypicia i smakuje wybornie, zwłaszcza jak jest przygotowana w samowarze. Kirgizi nie piją dużo alkoholu. Jedzenie przygotowywane w hotelach jest bardziej cywilizowane.
Osoby o wrażliwych żołądkach muszą przygotować sie na problemy. O ile to możliwe należy unikać jedzenia w przydrożnych barach. Proponuje zabrać dużo wegla i inne mocne środki przeciw biegunkom i zatruciom pokarmowym jak np nifuroksazyd. My przez cały wyjazd mieliśmy problemy z żołądkami, chociaż staraliśmy się dbać o czystość, a nawet filtrowaliśmy wodę MSR -em.

Przykładowe ceny żywności:

  • nan [chleb] - 3 somy
  • manty [pirogi z mięsem] - 12 som
  • Coca-Cola 1,5l - 17 som
  • baton Snickers - 8 som
  • 1 kg pomidorów - 3 somy
  • 1 kg orzechów ziemnych - 25 som


Zabraliśmy ze sobą, z Polski trochę prowiantu, głównie na podróż koleją, oraz na pierwsze dni wyprawy. Oprócz tego mieliśmy również ze sobą tzw pakiety bezpieczeństwa przygotowane na "czarną godzinę". Ponieważ zakładaliśmy przejazd przez miejsca bezludne, było to koniecznością.
 
Nasz prowiant:
  • sosy Knorra
  • zupy Knorra
  • bulion Knorra
  • gorące kubki
  • kisiel
  • tabletki Plusz
  • glukoza
  • napój izotoniczny Izostar
  • herbata
Pakiety bezpieczeństwa:
  • okolo 2kg na jedną osobę 
  • 4 czekolady
  • 2 batony Snickers
  • 1 paczka suszonych bananów
  • 1 paczka orzechów włoskich
  • 1 paczka rodzynek
  • 1 paczka suszonych fig
  • 3 kisiele
  • 3 kaszka kus-kus (platki)
  • 3 opak. bulionu
  • 6 goracych kubków